|
|
REJS SIERPIEŃ 2009
Tallinn (Estonia) – Sankt Petersburg (Rosja) - Gdynia Bałtyk
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
W sierpniu chcę skorzystać z wolnego czasu i
wybieram się na krótki rejs po Bałtyku. Nigdy jeszcze nie byłem w St.
Petersburgu a słyszałem, że warto zobaczyć to miasto, tak więc gdy znalazłem
ofertę rejsu z Tallinna przez St. Petersburg do Gdyni, postanowiłem się
zaciągnąć. Popłynę na jachcie „Polonus”. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Jacht S/Y „Polonus” (http://www.jachtpolonus.pl/), typu "Bruceo", to dwumasztowy stalowy kecz, ma 14 m długości, 80 m2 żagla, silnik Leyland, radio VHF, odbiornik prognoz i komunikatów Navtex, radar, kompas satelitarny, GPS, telefon satelitarny Iridium, chartplotter, echosondę, ponton z silnikiem i mnóstwo innych drobiazgów ułatwiających życie i gorącą kąpiel. Jak widać, jest wiec bardzo dobrze wyposażony.
Jacht posiada kartę bezpieczeństwa uprawniającą do żeglugi pełnomorskiej. Minimalna ilość załogi to 2 osoby, maksymalna to 10 osób. Jachty klasy bruceo to wygodne, dzielne i sprawdzone jednostki przeznaczone do dalekiej turystyki morskiej. Konstrukcja wzorowana na projektach znanego na całym świecie projektanta Brucea Robertsa (http://www.bruceroberts.com/) zapewnia bardzo dobre warunki mieszkalne oraz dobre właściwości nautyczne. Nieograniczony zasięg i duża autonomiczność żeglugi połączone z wygodnym wnętrzem powodują, iż jacht ten jest doskonały na długie żeglarskie wyprawy. Jachty tego typu są w Polsce popularne. Inne
jachty klasy „Bruceo” zbudowane w Polsce, które odnalazłem to:
Jacht „Stary” wspólnie z jachtem „Nekton” są
pierwszymi jachtami pod Polską banderą, które pokonały wspólnie przejście
północno-zachodnie. Załoga jachtu „Stary” jest najmłodszą w historii załogą
która pokonała przejście i opłynęła Amerykę Północną. Jachty tego typu często biorą udział w
wyprawach arktycznych. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
My planujemy wyjazd do Tallinna 13 sierpnia wynajętym
mikrobusem. Z Tallinna wypływamy 14 sierpnia i przez Zatokę Fińską płyniemy
do St. Petersburga. Tam zostajemy na 3 do 4 dni i zwiedzamy miasto. Następnie
płyniemy do Gdyni i jeżeli czas pozwoli może zawiniemy gdzieś po drodze.
Jacht w Gdyni mamy oddać 28 sierpnia.
Kojowe wynosi 1100 zł. Transport do Tallina za ok. 300
zł. Wizę turystyczną do Rosji załatwimy przez biuro podróży „Aina Travel”
(Aina Travel sp. z o.o. ul. Sereno
Fenn'a 14/1 Kraków 31-143, tel.: 12
421 23 21, fax: 12 421 23 21 e-mail: biuro@aina.pl)
Wiza, ubezpieczenie i zaproszenie kosztują łącznie 330 zł. Z Krakowa do Olsztyna jedziemy pociągiem InterCity
„53500" Zakopane – Olsztyn (http://www.intercity.pl).
Wyjazd w środę, 12 sierpnia o godzinie 22:07, przyjazd do Olsztyna w 08:57
następnego dnia, w czwartek. Bilet 2 klasy kosztuje 62 zł. Spotykamy się w
Olsztynie i dalej do Tallinna jedziemy busem. Bus to Volkswagen Transporter na 8 osób + kierowca (nas jest
7-ro). Uzgodniona cena 1,10 zł/km x ok. 1200 km. Kierowca to Jan Mijak Tel:
503 491 420. Do Tallina powinnyśmy
dojechać w piątek, 14 sierpnia, przed południem. Kapitanem jachtu będzie Piotr Molenda , tel. 501 499 427. Niewątpliwie interesującym wyzwaniem będzie wejście
jachtem do St. Petersburga i pomyślne przejście odprawy celnej i granicznej.
Spodziewam się wszelkich szykan i służbowej surowości, urzędników pamietajacych
czasy socjalizmu i klasowej czujności. Chcę jak najwiecej dowiedzieć się
przed rejsem o doswiadczeniach innych załóg. Spotkałem się więc z Gośką i
wysłuchałem relacji z jej rejsu do St. Petersburga, a oto co mi powiedziała. Płynąc zatoką Finską w stronę St. Petersburga należy
kierować się na wyspę Gogland i w tej okolicy należy się na UKF-ce zgłosić po
raz pierwszy z zamiarem wpłynięcia do portu. Najlepiej po rosyjsku. Następnie
należy się kierować skrajem toru rozgraniczenia ruchu, zaczynającym się na
wysokości południowego skraju wyspy, kursem 060 przez jakieś 25 mm. Następnie
około 20 mm kursem 105. Nawigacje trzeba prowadzić ostrożnie ze względu na
ruch statków, płycizny i kiepskie oznakowanie. Następnie kolejne 30 mm kursem
090 do wejścia toru na Kronsztad. Potem już tylko 8 mm torem, kursem 107 i
mijamy wyspę, gdzie powinniśmy zgłosić się po raz drugi (kanał 6). Po minięciu wyspy Kronsztad płyniemy prosto i ostrożnie
do Dworca Morskiego na odprawę graniczną. Oznakowanym torem, kursem 110 około
14 mm. Po wejściu do portu kierujemy
się Kanałem Morskim 3 – 4 mm, aż do Bolszej Newy, gdzie znajduje się punkt
odpraw, w widocznym z daleka budynku. Odprawa zajmie zapewne co najmniej
godzinę.
Po odprawie kierujemy się do wskazanego nam portu jachtowego,
zapewne Jacht–Klub Portowy. Teoretycznie powinniśmy wrócić na główny tor
wodny tak, jak wpłynęliśmy, aż do skrzyżowania torów wodnych. Z Ostrowia Wasilewskiego nie należy iść
torem północnym Galernyj na skróty ponieważ jest tam za płytko. Można natomiast
popłynąć na zachód torem wyznaczonym tyczkami aż do głównego toru wodnego
prowadzącego do ujścia Małej Newy . W sumie to około 9 mm. Należy bardzo
uważać na oznakowanie i głębokość. Jak powiedziała Gośka, wygląda to jak
miasteczko rowerowe. Podobno oznaczenia kardynalne nie mają górnych znaków,
tylko kolory. Hmm.. Zapowiada się ciekawie, zobaczymy. Jacek Dziedzic tel/fax: (+48 12) 425 20 32
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||